Blog > Komentarze do wpisu

Dzień sądu ostatecznego

Dzisiaj ma być sprawdzian z chemii. Nikt się nie uczył, ale oczywiście ściągę miał każdy. Zadzwonił dzwonek. Idzie Pani. Niektórzy próbują jeszcze przełożyć sprawdzian, ale nic z tego. Pani jest chyba czymś zirytowana. Siadamy w ławkach. Oczywiście pada komenda "proszę się rozsiąść i wyciągnąć karteczki". Wszyscy rozczarowani, że nie ma kserówek :( Pada pierwsze pytanie... a potem drugie i trzecie, a każde gorsze od poprzedniego. Pani znalazła je chyba w najmroczniejszej części książki, w tej części której nikt nie czytał. Każdy coś tam napisał, trochę ściągnął, ale nie było źle... aż do końca lekcji. Pani zauważyła jedną ze ściąg. Jej poziom złości znacząco wzrósł. Ostatnie słowa jakie usłyszeliśmy przed wyjściem z klasy to "Dawid, masz jedynkę". To był chyba najgorszy dzień tygodnia. Aaa... Jeszcze jedno. Jeśli ktoś, kto to czyta potrzebuje pomocy w zadaniu domowym, niech zajrzy tutaj http://www.sciaga.pl/

niedziela, 04 grudnia 2011, zwodzinski

Polecane wpisy

Komentarze
fajny.bury.kot
2011/12/05 10:06:29
Ściągę najlepiej ukryć w piklingu.

Wiem co mówię, lata praktyki.